wtorek, 24 lipca 2012

Początek

Źle się dzieje w państwie duńskim...

Już od dawna chodził za mną pomysł bloga, w którym mógłbym sobie komentować, pisać własne przemyślenia, obrażać ludzi itp. Ale tyle się dzieje, konkretna jazda w światku sportowym i jeszcze Igrzyska, no to co się będę oszczędzał.. Zaznaczam, że będą to tylko tematy sportowe...

Na początku chciałem zauważyć, że poziom polskiego dziennikarstwa sportowego osiągnął coś takiego, może nie dno, ale już dawno tak słabo nie było, oczywiście są wyjątki, no ale... Pomijając cały pesymizm, jaki od niego wieje, ale żeby wykształceni ludzie nie potrafili sklecić kilku konstruktywnych zdań, coś ciekawego, powołać sie na jakieś źródła, tylko wszędzie krytyka, wojenki na słowa, chociażby "obiektywny" blog realcycling.pl, jak to jest prawdziwe oblicze kolarstwa to pozdro . Szkoda, że żaden z panów dziennikarzy nie weźmie np rower i przejedzie 100km. Smieszy jeszcze bardziej fakt, że namnożyło sie pełno pseudo-ekspertów, którzy nie maja pojęcia o dyscyplinie a ją komentują, wciskają kit, może to jest ciekawe dla..., no własnie kogo? Czasem goście robią konkurencje Ani Mru Mru itp. Prym wiedzie tutaj TVP, szczególnie ostatnio Tour de Pologne i Sebastian Szczęsny, juz nie wiem czego on nie komentował no ale ok, aaz sie boje co bedzie na Igrzyskach, 5 dyscyplin na jednego komentatora, wybuchniemy od nadmiaru merytoryki. Nie chciałbym już wracać tutaj do zimy i Justyny Kowalczyk, bo na to może będzie czas w tym sezonie, ale prawie wszyscy ją skreślili, nie ma szans z Bjoergen, a Tour de Ski wygrała, ale chociażby ostatnio Agnieszka Radwańska, mega sukces, walczy w finale Wimbledonu, no ale ważniejsze jest że prezes Lato kandyduje ponownie, ludzie...ja rozumiem, że ktoś nie lubi tenisa, ale... no i można tak wymieniać, o tych paradoksach coś powspominam na bieżąco...

           

Maja = nigdy się nie poddam...

To niestety przykra sprawa i serce mnie boli, że o tym pisze... Dzis tj 24.07 TVP wyemitowała odcinek o Mai Włoszczowskiej, z cyklu o Naszych Olimpijczykach, czy coś takiego, na miejscu Pani Mai byłoby mi przykro, szkoda że nikt w TVP nie czyta gazet i nie wie, że nie wystartuje ona na IO, no ale.. W każdym bądź razie Niech sie Pani trzyma i ciągle pieknie usmiecha. Los często daje po dupie, tj tyłku, ludziom ambitnym, dobry, walecznym. Teraz tym bardziej trzymam za Panią mocno kciuki i wiem, że sie Pani nigdy nie podda, a w Brazylii bedzie złoto. Ogromnie współczuje, życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia, bo dopóki walczysz jesteś zwycięzcą..
Ale sprawa jest o tyle ciekawsza, że skoro Pani Maja nie jedzie na IO to każdy powie co mysli, chociaż niewiele wie..... to ja też, to nie TVN, mało osób przeczyta. Ale załóżmy hipotetycznie gdyby było złoto, to pewnie nikt by jej nie skrytykował... Pan Ryszard Szurkowski, to wielki autorytet i mój idol, miałem przyjmność się z nim spotkać, klasa sama w sobie, a nawet coś wiecej, prawdziwy mistrz,a przy tym skromny człowiek, ale nie powinien powiedzieć tego co powiedział, troche nietaktownie, jak widze nagłowki "Ryszard Szurkowski miażdży Włoszczowską", to taka rada dla niektórych DZIENNIKARZY, nie we wszystkim można szukać sensacji, bo to jest naprawdę dramat zawodniczki. Ale wracając do wypowiedzi Pana Szurkowskiego, no troche nie w porę i chyba nie do konca przemyslana, takie gdybanie trochę. Co do sprawy trenera Andrzeja Piątka, to swietny fachowiec, ale czasem jest tak że nie można sie dogadać, gorsze dramaty już były, w piłce trenerzy odchodzą po miesiącu i nikt z tego afery nie robi. Po prostu sie nie dogadywali, wiec nie było sie sensu meczyc, i kolejna rada dla niektórych dziennikarzy, fajnie by było poznać relacje zawodniczki i trenera dlaczego doszło do rozstania, a nie tylko trenera.. Co do trenera Galińskiego, ogromne doświadczenie i chyba zawodniczki są zadowolone, tylko mnie razi, że ciagle kontynuuje On zawodniczą karierę, albo wóz albo przewóz, trener kadry to bardzo odpowiedzialna funkcja... Krytyka spadła na sposób przygotowań jego kadry do IO, no ale Huberta Wagnera tez krytykowali, wsztrzymajmy sie z tym do zaakonczenia rywalizacji, bo to jest sport i wszystko sie może zdarzyć, tak jak ta nieszczęsna kontuzja ecchhh, straszna lipa, ale też kazdemu i wszedzie może się przydażyć. Chodzi tez o powołania i to tez cięzka sprawa, niektórzy mówią że to sprawa ze sponsorem no ale wiemy jak biedne jest polskie kolarstwo, w kazdym bądz razie według mnie Paula Gorycka bardziej zasłuzyła (patrząc na ten sezon) na nominację niż Ola Dawidowicz, no i okrutny los sprawił że będzie mogła sie wykazać, może bedzie czarnym koniem! W sprawie nominacji, na zachodzie i wschodzie juz sobie poradzili, organizują coś takiego jak krajowe eliminacje do Igrzysk, no ale w Polsce zawsze musi być takie czarowanie...  Apeluję wspierajmy Maję Włoszczowską, bo na to zasłużyła i jesczcze nie raz zasłuży, a nie jakieś wojenki, to naprawdę wielki dramat, ale pokazuje dziewczyna charakter przez duże CH i to mi sie podoba, dobrze rokuje...


Kasa, kasa, kasa...

No w sumie bez tego ani rusz w dzisiejszym sporcie, ale tak na dobranoc fajny artykuł na portalu naszosie.pl za zwycięstwo w Tour de France, jeszcze raz w Tour de France, druzyna SKY zarobiła 800tys Euro, fajnie 3 tygodnie cięzkiej harówy, Ronaldo tyle to zgranie w tydzień, a tu cała drużyna, rok przygotowń, ale kto powiedział, że sport jest sprawiedliwy...     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz