Wszystkie drogi prowadzą do... Londynu
No przynajmniej te sportowe, znowu minęła olimpiada, zegar nieubłaganie odmierzył 4 lata, płomień przemierzył drogę z Pekinu nad Tamizę. Dziś rozpocznie się wielkie święto, uczta dla każdego kibica, bo każdy miłośnik sportów letnich bedzie mógł znaleźć coś dla siebie. Godziny transmisji, chociaż raz na 2 lata (bo i w zimie), nie bedę żałował, że gnije przed telewizorem. Jednak gdyby sie głębiej zastanowić, to miliony kibiców, przez ten niespełna miesiąc bedą świadkami jednej z największych niesprawiedliwości losu. Lata cięzkiej pracy, hektolitry wylanego potu, łez, porażki, niepowodzenia, cały ten trud i jedna jedyna chwila, jeden moment na arenie, jedna sekunda aby przejść do historii. Ale to są właśnie Igrzyska Olimpijskie, mityczne zawody, starcia herosów, na świecie trenują miliony, ale tylko dziesiątki zdobywają olimpijskie laury. Choć sam udział w Igrzyskach to juz niesamowite wyzwanie, ale i osiągnięcie, niekiedy spełnienie marzeń. Jednak wiele dyscyplin nie cieszy się taką popularnością na IO, jak na innych imprezach, chociażby piłka nożna, dla wielu Mundial to główna impreza, tak jak i w świecie kolarskim, niektórzy wyżej cenia chociażby TdF, wielu bokserów bardzo szybko przechodzi na karierę zawodniczą, a gwiazdy NBA czy NHL nie chcą sie przemęczać w okresie urlopowym. W niektórych, ba w większości przypadków chodzi o pieniądze, czasami problemem staje się nominacja olimpijska, gdyz państwa mają ograniczenia co do liczby zawodników. Cieszy fakt, że ta sytuacja jest coraz rzadsza, Igrzyska stały się imprezą najważniejszą, epicką.Za niespełna godzinę ceremonia otwarcia, nie rozumiem stanowiska organizatorów, że niektóre dyscypliny rozpoczęły się przed oficjalnym rozpoczęciem, ale mam nadzieję że po dzisiejszym wieczorze bedę mógł im wszystko wybaczyć. Z pewnością bedzie to wspaniałe i osobliwe wydarzenie i nie chciałbym tego porównywać do Pekinu, czy np. Vancouver, bo nie można tego uczynić, każde otwarcie jest inne, każde tworzy inna historie, ale wszystkie razem składaja się na epopeje, trwającą od 776r. p.n.e. Ciekawe tylko kto zapali znicz olimpijski, ja obstawiam jak wiekszość, że bedzie to sir Steve Redgrave, pewnie zobaczymy także Davida Beckhama.
Polskę bedzie reprezentować 218-osobowa ekipa, nie najwieksza w historii, ale po dobrych wynikach, szczególnie w 2010 i 2011 i sporych pieniądzach wpakowanych w projekt "Londyn 2012" mamy prawo oczekiwać złamania wreszcie bariery 10 medali, co było w Atenach i Pekinie, ale spokojnie to sa Igrzyska może być tak że zdobędziemy chociażby 20 albo zadnego... Na poczatku nie jest za różowo, bo jak na razie Polacy nie trafiają w losowaniach, szczególnie judocy, ale spokojnie, to są Igrzyska... jutro co najmniej 3 medalowe szanse.. więc przed telewizory rodacy i trzymac kciuki!!!
Jutro postaram sie przedstawić, jakie według mnie mamy szanse na medal... tymczasem otwarcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz